Witaj! Jestem Paweł Maciejny zawsze chciałem zostać bibliotekarzem - czytać i polecać ludziom wspaniałe książki. Lecz fortuna bywa przewrotna zostałem technikiem telekomutacji tuż przed tym gdy analogowe systemy zostały wyparte przez cyfrowego potwora i klasyczna telekomutacja umarła śmiercią cichą i niezauważoną przez nikogo. A ja swój wzrok skierowałem na oceany wsparcia dla osób wsparcia potrzebujących i tak wypłynąłem na wartkie i burzliwe wody resocjalizacji, pracy socjalnej i pedagogiki opiekuńczo wychowawczej gdzie wiały wiatry oligofrenopedagogiki i zostałem kapitanem jednoosobowej fregaty o nazwie "Pedagog Szkolny" (pływam nią do dziś, już ponad 20 lat choć łajba ta wielce w bojach sterana i połatana jak i gdzie się da).
Jako, że zawsze umiałem "w komputery" to w między czasie miałem cumowania w portach i romanse z grafiką komputerową i informatyką, które zaowocowały zaanektowaniem do mojego CV specjalizacji "gość od IT" (tu też po dziś dzień zajmuję się tłumaczeniem HTMLów i innych CSSów oraz wmawianiem młodym akolitom że Linux od "Łindołsa" lepsiejszy.)
Więc zawodowo robię to czego robić się nie da i nie powinno czyli łączę umiejętności miękkie z kompetencjami twardymi i wychodzi takie dziwne al-dente...
To jak już mamy danie główne to czas na przystawki - Ratownictwo. Zaczęło się biblijnie od "chodź - zobacz" no i tak poszedłem, zobaczyłem - i tak codziennie widzę i "uwidziałem" już: 20 lat wyjazdów jako strażak i dowódca sekcji, prowadzenie drużyn MDP, koordynowanie MDP na poziomie miasta i powiatu, organizacje obozów, ogólnopolskich szkoleń dla strażaków "jak pracować z dziećmi", własny podcast FireAED, artykuły w prasie branżowej , tworzenie podręcznika i nie wiem co jeszcze "uwidzę..."
Na koniec moja miłość - jedyna i nieodwzajemniona, poznana zbyt późno by się z nią ożenić i wieść szczęśliwe pełne sukcesów życie - RUGBY. Wciąż z pasją i nieustającą miłością walczę - już bardziej jako weteran i trener.
Oto co warto wiedzieć "o mnie" - jeśli widzisz w tym tyglu jakąś przestrzeń do współpracy - pisz śmiało
A... i jeszcze pracując z młodymi ludźmi została mi objawiona następująca prawda:
Celem edukacji jest kształcenie umysłów krytycznych, a nie napełnianie ich informacjami.